Queyk, ulubione teksty, strona 52

1773 teksty ulu­bionych Użyt­kowników.

Co byłoby gdybyś...

Odtwórz

Gdy­byś stworzył mnie źdźbłem trawy
roz­kołysał na wiet­rze leciutko
każdym świ­tem budziłabym świerszcze
nucąc piękne bal­la­dy cichutko.

Te wtórując na skrzyp­kach by grały
raz po raz... skoczne nu­ty wtrąciły
dzień nie tyl­ko byłby wte­dy radosny
ale również po­god­ny i... [...] — czytaj całość

wiersz • 25 sierpnia 2013, 00:44

Cierpliwa miłość...

W ko­biecych oczach sa­mot­ność się czai.
Gdzieś w oczu kąci­kach zbierają się łzy.
I... nie wiesz że miłość ta której pragnie
jest bliżej niż myśli być może to... Ty.

To w par­ku miej­skim... alejką się snuje.
To... [...] — czytaj całość

wiersz • 24 sierpnia 2013, 00:22

Przy­jaźń to nie tyl­ko zysk w pos­ta­ci uśmiechów czy szcze­rych rozmów
to... świado­mość jak bar­dzo możemy być bez niej samotni. 

myśl • 22 sierpnia 2013, 00:58

Z kabanosem do twarzy

Rzeźnia za tym przystankiem
to

Na­wet brzo­za płacze
so­kiem z opuchniętych kolan
na wi­dok jałówki
bi­tej przed śmiercią
deską z gwoździami

Zak­rwa­wione zobojętnienie
nie ob­li­zuje ust
a później za­pada cisza
tak przerażająca
jak kwad­rans po pogrzebie
ciągnący się za sutanną
obojętne­go księdza z ko­pertą w kieszeni

Za tym przys­tankiem była rzeźnia
i pa­miętam człowieka w kufajce
ktoś przez plac pchał w wózku białą kiełbasę
prze­rażony koń pat­rzył na nią
drżąc w klatce

(W tam­tym cza­sie Wałęsa ro­bił w kra­ju transformację) 

wiersz • 21 sierpnia 2013, 15:36

W towarzystwie kingkonga

Miłość to paczka korków
z odpustu
w kieszeni

Na tym straganie
wi­siał jeszcze fos­fo­rowy Jezus
w to­warzys­twie kostuch
pos­pi­nanych oczkami
a na bla­cie lśniły dubeltówki
i pis­to­lety z ob­ra­cany­mi bębenkami


Diabełek wys­ta­wiał języczek
czer­wo­ny jak ko­cie przyrodzenie
i można było na­być obrazek
przed­sta­wiający Świętą Ziemię

A za stra­gana­mi wieża
uto­piona w błękit­nym niebie
i tłum dzieci wychodzący z kościoła
a wśród nich ja­kiś starzec pop­ra­wiał w gębie protezę

Kor­ki wy­palały w naj­mniej spodziewa­nym momencie 

wiersz • 20 sierpnia 2013, 21:03

Małysz pięknie latał

Na­wet długość stosunku
ok­reślają unij­ne normy
przyg­niecione łono­we włosy
wiszącą "marchewę"
dzicz
hołotę
i niekon­tro­lowaną Pol­skę alkoholskę

Wszys­cy jes­teśmy powstańcami
te­go kraju
z psychiką weterana
który ob­wie­szo­ny medalami
dźwięczy jak Krze­sany KIlara

Nie pa­suje­my do ich norm
na­wet w pi­ciu wódki
na ba­kier jesteśmy
ale flagę z gwiaz­dka­mi wieszamy
mając mar­ne euro w kieszeni 

wiersz • 16 sierpnia 2013, 12:14

Ty malujesz ja... piszę...

Piękny masz wi­dok z niebios Panie.
Pat­rzysz na... góry ,la­sy , morze .
Ścieżki i... łąki kwieciem przybrane
rosnące w po­lach złocis­te zboże.

W górach się ow­ce pasą na Halach
opo­dal... smreków wiel­kie połacie
i płonie wat­ra... w [...] — czytaj całość

wiersz • 16 sierpnia 2013, 03:17

Żałośnik ironiczny z listonoszem w tle

Święta rodzi­na na obrazie
zajęta swoimi sprawami
a ona głodna
na rentę czeka
i po­pija kranówą relanium

Dzi­wię się świętym
bo ty­le - ni­by - mogą
a jej nie pomogą
i pat­rzą z ob­ra­zu w dal
po­mijając stan do­mowe­go dna

Wczo­raj zakręci­li gaz
to przy­naj­mniej się nie otruje
leży ze wzro­kiem ciężkim jak głaz
i na­wet dłoni nie za­cis­ka w kroczu

Trzęsie się żyrandol
sąsiad­ka tłucze scha­bowe na obiad 

wiersz • 15 sierpnia 2013, 11:23

Wariant kocimi pazurami rozdrapany

Zos­tały jej koty
i prze­ciągający się sen
na tap­cza­nie nago
z papierosem

Życie niekiedy
pot­ra­fi spustoszyć
blis­ki­mi zmarłymi
ich wiecznymi
porażkami

Nie zos­tał jej nawet
ha­mulec bezpieczeństwa
i sie­dzi w ni­jakiej sukience
przed pal­ni­kiem z gazem

Z te­lewi­zora do­bija się
rek­la­ma pończoch
i ko­bieta z za­ryso­wanym szczęściem na twarzy


(Si­na depresja) 

wiersz • 14 sierpnia 2013, 08:11

Mała trąba powietrzna

W tym miasteczku
umarły już wszys­tkie perspektywy
osi­wiał asfalt
i wypłowiały skle­powe witryny

Je­dyną atrakcją
jest Jezus
za­wie­szo­ny na wielkim
sta­lowym krzyżu
ale nie dla mieszkańców

Bur­mis­trzo­wi zos­tało pić
tyl­ko nie jest pewny
czy do lustra
cz z fałszy­wymi kolegami

Niekiedy zmiana frontu
wszczy­na wiatr
i na nieza­budo­wanych placach
tańczą unoszo­ne śmieci
między osza­lałymi wronami

Rek­lamówka roz­ba­wiła nieba błękit 

wiersz • 12 sierpnia 2013, 15:05
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Zamyslenie.pl, Aforyzmy i cy­taty

marka