Queyk, ulubione teksty

1738 tekstów ulu­bionych Użyt­kowników.

Taka oto sytuacja

Mój kolega
zat­rudnił malarza
chu­dego jak patyk
wziął go z przedmieścia

Z te­go co wiem
to mie­szka w soc­jalnych barakach
i pi­je z nadzieją
w oczach przeklętą

W jed­nej ręce trzy­ma wałek
a w dru­giej papierosa
co chwilę po­pija piwem
swoją bieżącą rozpacz

Po­noć zbyt długo siedzi
i ro­bota nie idzie jak trzeba
w no­cy na­pom­niał go święty z obrazu
że al­ko­holików nie biorą do nieba... 

wiersz • 13 maja 2018, 20:51

Piosenka disco żywot z przedmieścia

Po­jadę do lumpeksu
i ku­pię spodnie
by być na topie
i wyglądać modnie

Tam różowe materiały
sza­re i kolorowe
ko­bieta zza ster­ty szmat
wys­ta­wia ciekawą głowę

Tam pa­nie chwy­tają w ręce
co lep­sze i fajniejsze
tam zaw­stydzo­ny pan
uda­je obojętność i uk­radkiem patrzy

Za dwie dychy
ku­pię coś mocnego
gdzie zęba nie wbił mol
a met­ka mówi - masz klasę kolego... 

wiersz • 9 maja 2018, 16:51

Za­rabiamy by dożyć
do dnia
swo­jej śmierci... 

myśl • 10 kwietnia 2018, 21:48

Ogrodnika śmierć zwyczajna

Umierając
zos­ta­wił ogrody
wie­rzby spływające włosami
na mil­czącą ziemię
mag­no­lia jak co ro­ku strojna
ale je­go już nie ma
uno­si się jak meduza
bezwiednie
w śmier­ci welonach... 

wiersz • 9 kwietnia 2018, 20:31

Kolejny raz

W dniu dzisiejszym
um­rze Jezus
ko­lej­ny raz
zap­le­ciony w ko­ronę cierniową
ciężki jak chleb na­siąknięty krwią

Roz­my­tym wzrokiem
spoj­rzy na nas z pod­miej­skiego pociągu
przez brud­ne okno

Na są sąsied­nim siedzeniu
będą roz­ra­biały dzieci
Ma­ria Magdalena
pod­ciągnie pończochę
na zgrab­nej nodze
kon­duktor nie spraw­dzi biletów
nikt nie przyj­dzie po autograf

Wysiądzie
na pod­miej­skiej stacji
przez wielu przeoczony
pus­ty pe­ron i tańczące słońce
na niebie kwietniowym... 

wiersz • 1 kwietnia 2018, 14:50

Obraz ze skrzepami sumienia

W moim mieście
umarły wszys­tkie obrazy
są tyl­ko suche bra­my kamienic
ub­ra­ne jak ćmy
w sze­leszczące skrzydła tajemnic

Jak plus­kwy butem
roz­gniatam wspomnienia

Kompozycje
wy­lewają się ze szcze­lin ścian
robactwem
jęzo­rem przeciągu
ok­na wypluwają
kwiecis­te fi­ran­ki

Nie fotografuję
milczymy
ona - sza­ra ściana
z czer­woną tkanką
zmur­szałej cegły
wyp­chaną spod roz­dartej skórę tynku
ja - przed­mieścia dziedzic
z brud­ny­mi ręka­mi i kartą ag­re­syw­nych pejzaży... 

wiersz • 30 marca 2018, 10:20

Sporadyczny blask

Ta noc
roz­chy­la skrzydła
z przym­rużonych powiek
sączy się sen

Zmęczenie
to syl­wetka przed oknem
opar­ta ręka­mi o żeliw­ne żebra
za or­ga­nami kwiatów
od­bi­ja się w szybie

Ut­ka­ny z mroku
pejzaż miasta
mruży światła
usy­pia w kołysce
os­tatnie żyjące mieszkania
zos­tają uliczne latarnie
i księżyc liżący obłok
z wil­go­ci poranka... 

wiersz • 26 marca 2018, 23:51

Retrospektywa uczuć

Uli­ca z mo­jego dzieciństwa
już nie ta sama
otyn­ko­wali kamienicę
wy­burzy­li komórki
ścięli czereśnię
bijącą czer­wo­nym ser­cem radości
a tu 
gdzie dziadek trzy­mał świnie
na świąteczną rzeź
tu na­wet nie zos­tały fundamenty
wspomnień

Wszys­cy których znałem
nie żyją
ok­na nie te same
z plastiku
na­wet nie mam odwagi
wejść do scho­dowej klatki
założyli domofon
drzwi zaryglowali

Jest w tej kamienicy
ty­le nostalgii... 

wiersz • 23 marca 2018, 11:07

Lipy rzucały liście pod stopy

Jest ta­ki cmentarz
na uli­cy Garncarskiej
roz­dziawiający usta
składający lip rączki w amen

Oby nie wessał
bo kiedy od­dech łapie
wchodzą do je­go ja­my kon­dukty pogrzebowe
ra­zem z sa­mocho­dem elektrycznym
i człowiekiem z megafonem

Roz­ciąga się tam mgła
wieczorna
spo­radycznie zacho­wane pom­ni­ki nagrobne
epi­tafia na murze
i cisza
wbi­ta floretem
w gro­bu kopiec

Jest tam wiel­ki drew­niany krzyż... 

wiersz • 19 marca 2018, 22:32

Nie taka zwykła kolej biologiczna

Rodzi­my się bezradni
rzu­ceni na pa­tel­nię świata
noszą nas w objęciach matki
słodką pierś do ust podają

Później nas chowają
przed wro­nimi skrzydłami i lękiem
w mglis­ty poranek
pod płaszczem bru­nat­nym jest bezpiecznie
gdzie bi­je ser­ce matki

Kiedy się starzeją
mamy
i jak małże zalegają
z roz­chy­lany­mi skorupami
to wcis­ka­my im wodę ze szmatki
żeby za szyb­ko się nie pozsychały
i no­simy je na naręczach
jak chrust na ogrzanie
a one więdną i obok
stają wnu­ki
nad ziemią rozgrzebaną 

wiersz • 10 marca 2018, 08:00
Partnerzy

Blok

Cy­taty.eu - afo­ryz­my i sen­ten­cje Cy­taty, afo­ryz­my, sen­nik Zamyslenie.pl, Aforyzmy i cy­taty

marka